Informacje o parkingach
Parkowanie w Krakowie. Najbardziej niekorzystnie sytuacja wygląda w Krakowie, ponieważ parkingów autobusowych blisko Starego Miasta prawie nie ma. Jeden znajduje się pod Wawelem na ul. Powiśle, ale jest drogi: 20 zł za godzinę postoju, zwykle parkują na nim autokary z zagranicy. Poza tym dwa, niewielkie parkingi — jeden na ul. Kopernika, na tyłach hotelu Wyspiański, drugi blisko byłego już hotelu Cracovia przy ul. Focha. Ponieważ są one niewielkie, zwykle obydwa są zajęte. Najwygodniej jest więc podjechać jak najbliżej zabytkowego centrum Krakowa (np. na parking pod Wawelem, gdzie jest możliwość bezpłatnego wysadzania i zabierania turystów), tam umówić się z przewodnikiem na powrót i zostawić autobus na parkingu przy Alei 3 maja (koło stadionu Wisły Kraków) — to w miarę blisko centrum, koszt postoju 10 zł. za godzinę.
Kłopoty z parkowaniem możemy również mieć na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego, ale tylko w szczycie sezonu turystycznego, bądź w długie weekendy. Główny parking znajduje się w centrum OPN, pod ruinami ojcowskiego zamku (koszt - 35 zł. za cały dzień) i jeżeli zabraknie na nim miejsca, to wysadzamy turystów, a autokar wysyłamy na parking na Złotej Górze na obrzeżach Parku. Pod zamkiem w Pieskowej Skale są dwa parkingi i raczej nie nie ma problemu z wolnymi miejscami, gdyż turyści zatrzymują się tam tylko na czas zwiedzania zamku. W długi weekend, jeżeli nie dostaniemy się na teren Parku rano, to możemy mieć kłopot, ponieważ policja, kiedy uznaje, że pojazdów jest zbyt dużo, blokuje pozostałym wjazd na teren Parku.
Pod Tatrami i w Pieninach nie problemów z parkowaniem (może w samym Zakopanem, w szczycie sezonu), ale na bezpłatny postój raczej nie ma co liczyć. U wylotu każdej większej doliny bądź popularnego szlaku turystycznego znajduje się płatny parking. Niewielki kłopot, jeżeli chcemy wyruszyć na któryś ze szlaków z Kuźnic (czyli m.in. w rejon Kasprowego, Hali Gąsienicowej, Giewontu), bo tam nasz autobus nie może wjechać. Dwa kilometry Alei Przewodników Tatrzańskich musimy więc pokonać albo pieszo, albo miejscową komunikacją, a autokar zostawiamy na parkingu na ul. Bronisława Czecha, niedaleko słynnej skoczni.